Betoniarka przeznaczenia

Czuję się trochę jak archeolog. Co chwila trafiam na jakieś niespodzianki, które wywołują zdziwienie na mojej twarzy i powodują, że coraz bardziej opadają mi ręce.
Walczę jednak, nie poddaję się, a przynajmniej staram się nie poddawać
Komentarze
Brak komentarzy...