Płacz i zgrzytanie

A tak na marginesie:
Ostatnio miałem nieco więcej pracy, więc chomiki musiały udać się na przymusowy urlop. Zresztą nie tylko chomiki. Projekt pod roboczym tytułem "Wróżka Kazimiera" również utknął z przyczyn wyżej wymienionych. No ale co biedny Krzyś miał zrobić? Rachunki trzeba niestety płacić, a za robienie heheszkowych rysunków do internetów nikt groszem nie sypie. Trzeba więc było podwinąć rękawy i dłubać zleconka za guldeny.
Udanego weekendu :-)
Komentarze
Brak komentarzy...