Kurcze, jest mały fakap. Widziałem wczoraj świętomarcińskie rogale w sklepie, ale żadnego nie kupiłem. Nie wiem jak to się stało. W końcu pojawiają się raz w roku, a ja całkiem je zognorowałem. Może dopadnę jakieś niedobitki w piątek? Mam nadzieję, że się na mnie nie obraziły.